Kasia Wróblewska
Tak, ładnie wyglądasz. Tak, zrobię to za ciebie, skoro nie masz czasu. Nie wiem, jak chcesz. Nie wiem, jak ty myślisz? No. Tak, smakuje mi. Pyszne. Nie, siedź, mogę stać. Nie, to żaden problem. Dobrze. Cooo??? Za kogo mnie uważasz? Nigdy! Spierdalaj!
WYGLĄD: Chuda dziewczyna, zawsze lekko tłuste, proste włosy, trochę dłuższe niż do brody. Najczęściej w szarych ubraniach, nie wyróżnia się z tłumu. Twarz blada, worki pod oczami, za duży nos, za małe usta. Gdy się uśmiechnie, sprawia sympatyczne wrażenie. Zawsze trochę przygarbiona, jakby jej cienki kręgosłup nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała.
OSOBOWOŚĆ: Kasia… no cóż, jej życie wewnętrzne jest bardzo bogate, ale rzadko kiedy objawia światu chociaż małą jego cząstkę. Stara się być zawsze dla wszystkich miła, nigdy nie miała żadnych kłopotów, nigdy nic sobie nie złamała, nie rozbiła kolana na rowerze. Nie chce nikogo skrzywdzić, pragnie tylko spokojnie spędzić swoje życie… Ale w głowie roją się jej nieraz dziwne, przedziwne rzeczy…
HISTORIA POSTACI: Urodzona w najzwyklejszej rodzinie wiedzie spokojne życie…Jej matka jest pielęgniarką, ojciec pracuje w kopalni, na przodku, a jak nie pracuje, to akurat pije. Mieszka osobno, nie za bardzo interesuje się obecnie rodziną.
Kasia skończyła dobre liceum, (nr 2 ;p), gdzie, ponieważ nie miała większego wyboru, zdawała na maturze chemią… i, ponownie, nie mając większego wyboru, poszła studiować chemię… Jest obecnie na trzecim roku… Ot, studia. Nauka. Kasia jest sprytniejsza, niż na to wygląda. Wie doskonale, co z czym połączyć, by na uzyskanym preparacie zarobić parę groszy… ale nie zarabia w ten sposób. Moralność. Sama też nie eksperymentuje ze sobą, zbyt dobrze orientuje się, jak niektóre środki działają na ośrodkowy system nerwowy.
Jeśli chodzi o mężczyzn… Owszem, pociągają ją… ale są jakby z innej planety. Te ich dziwaczne zainteresowania…Zbyt ławo ich przejrzeć, przecież wiadomo, że tylko jedno im głowie. Kasia nie jest też typem „kokietki”. Dlatego od 1983 roku… jest sama.
